Hm, dzisiaj była kolejna akcja z szatnią. xD
Tradycyjnie w piątek
przed lekcjami idziemy na sam dół gdzie są szatnie i sobie tam chodzimy
po ciemku. Potem ja wpadam na niemądry pomysł nastraszenia dziewczyn i
idę z nimi do naszej szatni, zamykam i otwieram drzwi. One z wrzaskiem
do początku korytarza. Alka mówi, że coś tam jest, i że ona to czuje.
Później koleżanka mi mówiła, że ktoś wtedy kaszlnął. Potem wpadam na
kolejny niemądry pomysł i mówię, żebyśmy zapaliły światło i zobaczyły
czy coś tam jest. A więc idziemy i jak chcemy wejść do szatni to nagle :
-Nie wchodźcie tu.
I dziewczyny na to, żebyśmy nie wchodziły. I biegiem do początku korytarza i dyskusja o tym. ಠ_ಠ
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz